"Dwa lata temu usłyszałam wyrok – rak jelita.

Głowę miałam pełną planów, które musiałam z niej wyrzucić. Cały umysł pochłonął strach i niepewność. Ciężkie operacje nie pomogły zakończyć mojego dramatu. Musiałam grać, udawać, że żyję i mam siłę… Czekałam na werdykt, który w końcu się pojawił – operacja nic nie dała, rak wrócił i dał przerzuty. Czy los zaoferuje mi coś więcej niż cierpienie i samotność… Wciąż mam głęboką nadzieję, że dzięki wspaniałym ludziom uda mi się wygrać z chorobą.

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc...
 
Iza"
 
Pomożecie?